Św. Elżbieta

ŚW. ELŻBIETA WĘGIERSKA

Przychodzi na świat w 1207 roku na Węgrzech, w królewskim domu Arpadów. W 1211 roku zostaje przewieziona na dwór turyński, w charakterze narzeczonej syna władcy tego kraju. Na zamku w Wartburgu odbywają się zaręczyny i Elżbieta zostaje powierzona opiece rodziców narzeczonego.
Księżna Zofia, osoba bardzo religijna, dba o staranne jej wychowanie i jest dla niej dobrą matką. Ze swej strony Elżbieta wcześnie zaczyna przejawiać oznaki intensywnej religijności. Często bywa w kaplicy zamkowej, bardziej ceniąc tę obecność niż zabawy z dziećmi.
W 1216 roku umiera narzeczony Elżbiety, Herman. Elżbieta ma wówczas 9 lat. Decyzją landgrafa Hermana I Elżbieta zostaje jednak zaręczona z następnym jego synem, Ludwikiem. Tym razem to już nie zaręczyny z obcym mężczyzną lecz z „kochanym braciszkiem”. Choć Ludwik jest o 7 lat starszy, doskonale się rozumieją. W następnym 1217 roku landgraf Herman I umiera i 17–letni Ludwik obejmuje władzę nad Turyngią, Saksonią i Hesją. W 1221 roku w kościele św. Jerzego w Eisenach 21–letni Ludwik poślubia 14-letnią Elżbietę, która jako księżna będzie teraz współsprawowała z nim rządy. W roku 1222 przychodzi na świat pierwsze ich dziecko, syn Herman. Elżbieta potrafi w życiu małżeńskim poszerzać swoje możliwości działania. Razem z małżonkiem spożywa posiłki, wyjeżdża z nim na koniu, ale już w pierwszych latach swego małżeństwa zatwierdza siebie na opiekunkę i pielęgniarkę ubogich i chorych w Eisenach. Jako księżna nie trzyma się dotychczasowych, utartych sposobów życia dworskiego, lecz w oparciu o nieporównywalną bliskość Boga, rozwija zupełnie osobisty styl bycia. Przede wszystkim jest wolna od typowej dla jej czasów wyniosłości wysoko urodzonych wobec ludzi niższych stanów, a zwłaszcza tych, którzy pełnią czynności służebne. W sługach dworu widzi chrześcijan i traktuje ich życzliwie i z wyrozumiałością. Zabiega o ubiór i obuwie służących, odwiedza ich w czasie choroby, zdobywa leki i troszczy się jak matka.
Szczególny rozdział w życiu Elżbiety stanowią biedni. Dostrzega ukrytego w ubogich Chrystusa, a spełniając czyny opieki i miłosierdzia, chce Go uczcić w nich. Nie mniejszą troskę okazuje chorym. W 1224 roku przychodzi na świat drugie dziecko Ludwika i Elżbiety, córka Zofia. W międzyczasie pojawia się w Turyngii wędrowny kaznodzieja mistrz Konrad, zwany Konradem z Marburga. W trakcie wędrownej działalności nawiązuje przyjacielskie relacje z rodziną landgrafów turyńskich i pozyskuje Ludwika, który ślubuje wziąć udział w wyprawach krzyżowych.
Konrad zostaje wyznaczony na ojca duchownego młodej księżnej Elżbiety i w tej funkcji wzmacnia jej tendencje do surowych praktyk religijnych i pokutnych. W 1226 roku Elżbieta za zgodą Ludwika ślubuje Konradowi bezwzględne posłuszeństwo. Składa też warunkowy ślub czystości w razie śmierci męża, rezygnując z ponownego małżeństwa. 11 września 1227 roku podczas wyprawy krzyżowej umiera Ludwik natomiast 29 września tego roku rodzi się trzecie ich dziecko, Gertruda. Zaczyna się nowe życie Elżbiety. Syn Herman ma dopiero 5 lat, jest za mały, by objąć władzę po ojcu. Bracia Ludwika, Henryk Raspe i Konrad, odsuwają od zarządu księstwem szwagierkę, bojąc się, że „roztrwoni” majątek na biednych. Ponadto Henryk wymaga od młodej wdowy, by włączyła się w normalne dworskie życie i zachowywała zgodnie z dworskimi zwyczajami. Ponieważ Elżbieta w Wartburgu nie może już żyć, jak nakazuje jej sumienie, jesienią dobrowolnie opuszcza zamek książęcy i schodzi do Eisenach szukać schronienia. Kieruje swoje kroki do kościoła franciszkanów. W Wielki Piątek, 24 marca 1228 roku we franciszkańskim kościele w Eisenach, Elżbieta kładąc obie ręce na obnażonym ołtarzu, ślubuje jeszcze raz posłuszeństwo Konradowi z Marburga, zrzekając się wszelkich światowych powiązań i światowego luksusu. U bram Marburga buduje Elżbieta z wdowich dochodów szpital. Następnie pisze prośbę do papieża o pozwolenie na budowę kaplicy szpitalnej pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu. Pod koniec 1228 roku budowa szpitala w Marburgu jest ukończona. Elżbieta wprowadza się do szpitala i rozpoczyna swoją służbę. Obleka się w szarą suknię III zakonu franciszkańskiego, a z nią razem przyjmują ten sam sposób życia dwie od dziecka posługujące jej kobiety, Guda i Izentruda. Teraz dopiero wewnętrzna postawa Elżbiety łączy się z zewnętrzną. Pełna ofiary troszczy się o trędowatych, głodnych, bezdomne dzieci i potrzebujących. Posługuje ludziom budzącym wstręt. Wszystko w jej życiu przypomina Ewangelię i daje świadectwo prawdzie. Elżbieta czyni dobro, wielbi Ojca, świadczy o Chrystusie radością serca i oblicza, jest współczująca, gotowa do pomocy.W listopadzie 1231 roku choruje przez dwa tygodnie. Jej organizm jest fizycznie całkowicie wyczerpany, ale duchowo mocny, często pociągnięty w nurt ekstaz, które wyraźnie i jasno przyjmuje, przekazując stojącym przy niej. Gdy jest coraz słabsza, prosi o obecność przy sobie tylko osób zakonnych i chłopca – wychowanka, który z wdzięczności jest jej oddany, posługuje jej i nie opuszcza. W nocy z 16 na 17 listopada 1231 roku, w dwudziestym piątym roku życia, Elżbieta umiera.
Wiadomość o śmierci Elżbiety rozprzestrzenia się błyskawicznie. Wszyscy są przekonani o jej świętości. Po trzech dniach, 19 listopada, zostaje pogrzebana w kaplicy szpitalnej św. Franciszka. 27 maja 1235 roku papież Grzegorz IX udaje się procesyjnie do kościoła dominikanów w Perugii i tu ogłasza Elżbietę Węgierską, zwaną też Elżbietą z Turyngii, świętą Kościoła katolickiego, na co wszyscy obecni odpowiadają gromkim śpiewem Te Deum. Bulla kanonizacyjna nazywa świętą Elżbietę „nowym dziełem”. Dziełem nieporównanej piękności, które stworzył Duch Święty; naczyniem Ducha Świętego, również na skutek błogosławieństwa, jakie jej życie i działanie jeszcze i dziś zlewa na świat i Kościół.