Historia Domu

08.09.2015r. pozostanie datą historyczną dla placówki w Krzeszowie i nie tylko, gdyż tutaj, pod okiem Matki Bożej Łaskawej będą formować się Siostry po Nowicjacie. Mszą św. o godz. 11:00 zainaugurowałyśmy otwarcie Domu Formacyjnego. Pierwszymi Neoprofeskami przecierającymi krzeszowski szlak formacyjny są: S. Miriam Klat, S.M. Agnieszka Sajdyk, S.M. Łucja Łysiak oraz dołączająca do nich na rok formacyjny S.M.Chiara Wudzińska z prowincji włoskiej.
W uroczystościach otwarcia Domu Formacyjnego wzięły udział Czcigodna S. Prowincjalna M. Paula Marcinowska, S. Wikaria Damaris Rogowska, S. Przełożona M. Goretti Zając z Chełmska oraz nasza nowa wspólnota krzeszowska: Przełożona i zarazem Mistrzyni S.M. Franciszka Pandera, S.M. Stella Ćwikła, S.M. Jana Ławniczak i Siostry Neoprofeski (jeszcze bez S. Chiary, która dojedzie z Rzymu pod koniec miesiąca). Eucharystii przewodniczył proboszcz i kustosz Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej Ks. Prałat Marian Kopko a homilię wygłosił długoletni spowiednik sióstr Ks. Bronisław Piśnicki. Powiedział m.in.: „Drogie Siostry Neoprofeski i te starsze
Siostry też, Maryja teraz chce was tak mocno przytulić do swojego serca. Pozwólcie Jej to uczynić. Zawsze jest tak, że na nowej drodze potrzebujemy szczególnie wskazówek, żeby nie zbłądzić i teraz też znajdujecie się w takiej sytuacji i natarczywie szukacie znaków, podpowiedzi które będą cenne dla was na drodze formacji i służby sobie nawzajem i drugiemu człowiekowi (…)
Bóg nie tylko powołał nas do istnienia, ale ma wobec nas swoje zamiary. On nas potrzebuje bardzo. Pięknie w dzisiejszym pierwszym czytaniu ta myśl jest wyartykułowana. Posłuchajmy co mówi Apostoł Narodów, Św. Paweł: „Albowiem tych których od wieków poznał (każdego z nas bowiem tak poznał) i powołał do istnienia przeznaczył na wzór obrazu Jego Syna, a których powołał tych też usprawiedliwił a których usprawiedliwił tych też obdarzył chwałą” Bóg nas poznał, Bóg nas po prostu obdarzył istnieniem a jednocześnie przeznaczył do szczególnej misji powołanych i właśnie z jednej strony musimy mieć świadomość tego że jesteśmy potrzebni Bogu, że On na nas patrzy jak na kogoś, kto jest ważny dla Niego, a jednocześnie żebyśmy byli świadomi konkretnego naszego posłania, naszej misji nałożonej nam przez Stwórcę. W naszej sytuacji jest to powołanie do życia konsekrowanego. I co jest na tej drodze takie fundamentalne, istotne i ważne by w pełni zrealizować tę swoja misję? Odwołam się do refleksji takiej ciekawej postaci Basilei Schlink, protestantki która zmarła w 2001r. Krótko po wojnie, w latach 40 i 50 oddaje swoje serce Bogu i zakłada ewangeliczną wspólnotę sióstr Maryi. Rozwija się to dzieło i staje się domem dla zagubionych, poszukujących, dla cierpiących, chorych i miejscem odnajdywania Boga. Basilea Schlink w małym dziełku zawarła swoje cenne myśli związane z jej życiem w Bogu. Zwraca uwagę na to co istotne w życiu, na naszych drogach życia konsekrowanego czy też kapłańskiego. „Praca z pełnym poświęceniem, noszenie swych brzemion z cierpliwością - to jest ważne, ale jeśli tylko się na nich poprzestaje nie przynoszą Jezusowi satysfakcji. On chce więcej. On chce ufnego osobistego pulsu naszych serc” I Basilea zatęskniła za odnowieniem pierwotnej miłości do Jezusa. Nie tylko bolesnym sercem zatęskniła ale i błagała i modliła się o nią. Niech to będzie dla was fundamentalne, drogie neoprofeski, dla wszystkich zebranych tu sióstr i dla nas, żeby w sercu mieć to pragnienie, by mieć tę miłość pierwszą”

Tego życzymy każdej kochanej Siostrze i jednocześnie prosimy o modlitwę za nas.